Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Samhain "Folk! Jamboree"

Utwory : 1. Farewell to Erin 2. Wop! Jamboree 3. Star of the County Down 4. Tenpenny Jig/ Morrison’s Jig 5. Bonnie Ship the Diamond/ Toss the Feathers 6. Butterfly 7. Ye Jacobites 8. Parcel of Rogues 9. Kid of the Mountain 10. Scholar Set 11. Skye Boat Song/ Scotland the Brave/ Highland Laddie/ Scotti Jig
Wyd. Joter Music 2005

Samhain "Folk! Jamboree"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Informacja o ukazaniu się płyty zespołu Samhain bardzo mnie zaskoczyła i dodam, że było to zaskoczenie miłe. Jurek Rogacki, szef Joter Music musiał naprawdę sprawnie działać w tej kwestii, bo płyta pojawiła się krótko po doskonale przyjętym występie lubelskich folkowców na festiwalu "Shanties 2005" w Krakowie.
Samhain nie są zespołem szantowym, to kapela, dla której "maritime folk", to po prostu jedna z dróg do poznania tradycyjnej muzyki z Irlandii i Szkocji. Śpiewają też rebel songi, grają sporo tańców i mają własne, bardzo dobre aranżacje. To ostatnie jest tu chyba najważniejsze, gdyż gdyby nie to, nad albumem "Folk! Jamboree" zaciążyłoby dość typowe Widmo Pierwszej Płyty. Jak wiadomo na taki album zwykle wybiera się najlepsze kawałki z repertuaru koncertowego. Dlatego też sporo tu dość już ogranych standardów, takich, jak "Star of the County Down", czy "Ye Jacobites". Wydawać by się mogło, że trudno z nich coś nowego wycisnąć. Nic bardziej mylnego! Aranżacje i świeżość wykonania Samhainów dają tym utworom nowe życie.
Lublinianie doskonale odnajdują się w nurcie morskim muzyki folkowej. Ich wykonania "Wop! Jamboree" i "Bonnie Ship the Diamond", to najlepsze utwory na płycie. Nie tylko nogi przy nich same skaczą, ale jeszcze jest czego posłuchać.
Zespołowi nieobcy również nurt rebeliancki. Dwie pieśni Roberta Burnsa, narodowego poety Szkotów mają w sobie wszystko to, co stanowi o duchu Górzystej Krainy. Jedna jest ostrym, wojennym zawołaniem, druga zaś ballada, która snuje się pięknie jak mgła w górskich dolinach...
Nieco inną sprawą jest tu realizacja nagrań. Czasem słuchając zwłaszcza utworów instrumentalnych, mam wrażenie, że całość nagrano mało selektywnie. Nie wiem, czy to kwestia pośpiechu, czy też po prostu wciąż mamy mało fachowców od nagrywania akustycznie grających kapel. Tak czy owak czasem jest tu trochę za "tłoczno", przez co giną pewne smaczki, a pogłosy wcale tego nie poprawiają.
Zastanawiacie się pewnie, czy warto polecić taką płytę? Oczywiście, że tak! Powiem więcej, warto ją kupić. A to choćby dlatego, że tak kreatywnie grających zespołów jak Samhain mamy niewiele. Dlatego trzeba ich wesprzeć, a ja już zacieram sobie ręce na myśl o drugiej płycie, na której będą musieli udowodnić swoją klasę.

Taclem