Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Qftry "q.f.t.r.y"

Utwory : 1. Naprzyj na wiosło 2. Irlandii brzeg 3. Pieśń o żeglarzach 4. Rzewny żywot pracownika destylarni 5. Dead Eye Sound 6. Barret`s Privateers 7. New Foundland Sailor 8. Captain Jack/ Out to the Ocean 9. Płynąć ze sztormu w sztorm 10. Wiatru nam chłopcy 11. River Driver
12. Gdyby szansę Bóg mi dał 13. Chciałbym płynąć 14. MacPherson`s Rant 15. Bonus
Wyd. Qftry 2007

Qftry "q.f.t.r.y"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Zespół Qftry ze Szczecina cieszy się od nie słabnącą popularnością. Mimo że nie koncertują zbyt często, to jednak stale pracują, urozmaicając swoje brzmienie i repertuar. Od jakiegoś czasu część muzyków tej formacji gra też w grupie Dair, prezentującej folkowe brzmienia z Irlandii. Pewnie również dzięki temu celtyckie elementy na nowej płycie, zatytułowanej "q.f.t.r.y." brzmią bardzo autentycznie.
Wokalnie Qftry przynależą gdzieś pomiędzy tradycyjnym śpiewem, a próbami rozkładania wokali zgodnie z gospelowymi standardami. Nie przesadzają z eksperymentami, słychać to choćby w otwierającym album utworze "Naprzyj na wiosło". Wokale brzmią tam mniej więcej tak, jak dawno temu na pierwszej kasecie grupy Tonam & Synowie - czyli właśnie między tradycją a nowoczesnością. Ci, którzy wzorowali się na Tonamach są już dziś w innym miejscu, daleko od tradycji. Jednak Qftry mimo swojego pietyzmu i starannych aranżacji, wciąż nie zapominają o korzeniach. Słychać to praktycznie w każdym wokalnym utworze.
Druga z kompozycji zawartych na płycie to "Irlandii brzeg", piosenka napisana przez Grzegorza Opalucha. Gdybym nie przeczytał tego na okładce, prawdopodobnie zacząłbym przekopywać zbiory folkowych piosenek morskich (zwłaszcza z Kanady, bo utwór ma charakterystyczny "sound" z Nowej Funlandii). Niewiele jest tak stylowo napisanych piosenek folkowych w repertuarach naszych rodzimych zespołów.
Utwór Alaina Penneca, utalentowanego bretońskiego harmonisty, znanego ze współpracy z grupą Kouerien Sant Yann i muzykami takimi jak Soig Sibéril i Gilles Le Bigot, posłużył Qftrom za bazę do "Rzewnego żywotu pracownika destylarni". Jak dla mnie to jedna z najlepszych kompozycji na płycie.
Drugi cover, to piosenka "Dead Eye Sound" (właściwy tytuł, to "Deadeye Sound") Lesa Sullivana, która pierwotnie znalazła się na jego albumie "Echoes of Mingulay". To również świetny utwór.
Piosenka "Barret`s Privateers" (autorstwa Stana Rogersa, a nie tradycyjna, jak napisane jest na okładce) to echa współpracy członków zespołu z Tomem Lewisem w ramach projektu Poles Apart. Doskonała piosenka, bardzo dobrze wykonana, na dodatek w oryginale. Lekkość brzmienia "New Foundland Sailor" kojarzyć się może z Mechanikami Shanty. Powód jest prosty - niewiele kapel ze sceny szantowej jest w stanie zagrać z takim wyczuciem jak Mechanicy, a Qftrom się to świetnie udało.
Gdyby w polskim radio emitowano folkowe single, to wiązanka "Captain Jack/ Out to the Ocean" najlepiej oddawałaby ducha tego albumu. Pierwsza kompozycja to żeglarska pieśń wykonana a cappella, po niej zaś następuje skoczny jig zagrany tradycyjnie, na ludową irlandzką nutę.
Tekst utworu "Wiatru nam chłopcy" napisała Małgorzata Pływaczyk z zespołu Dair. To kolejny dowód przenikalności tych dwóch składów, dodam, że ta żywa piosenka, z wplecionym słynnym "Morrison`s Jig", to również jeden z moich faworytów na tej płycie.
Po kilkukrotnym przesłuchaniu płyty stwierdzam, że moje uwagi do "Irlandii Brzegu" w pewnym sensie mogą dotyczyć całej płyty. Ma ona chyba najbardziej kanadyjskie brzmienie z dotychczas nagranych u nas płyt. Udowadnia to choćby finałowy "MacPherson`s Rant". Duch zespołów takich jak Irish Descendents czy (zwłaszcza) Great Big Sea jest tu wszechobecny.
Czy płyta nie ma słabszych momentów? Właściwie to ma. Można by się czepiać czasem nieco "płaskiego" brzmienia wokali, miłośnicy "śląskiej szkoły" śpiewania szant zapewne ten brak pogłosów wychwycą. Pewnie też nie wszystkie utwory są perfekcyjnie zaaranżowane, nie zapominajmy jednak, że to folk i liczy się ogień, którego w sercach Qftrów pewnie jeszcze długo nie zabraknie.
Jeżeli płytę "q.f.t.r.y" potraktujemy jako kolejny krok w rozwoju zespołu, to jest to krok w bardzo dobrym kierunku.

Rafał Chojnacki