Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Flatfoot 56 "Jungle Of The Midwest Sea"

Utwory : 1. The Galley Slave 2. Carry 'Em Out 3. Loaded Gun 4. City on a Hill 5. Bright City 6. Hoity Toity 7. Pay Me a Dollar 8. Chinatown Jail Break 9. Warriors 10. Cain 11. Ollie Ollie 12. Standing for Nothing 13. Jungle of the Midwest Sea 14. Same Ol' Story

Flatfoot 56 "Jungle Of The Midwest Sea"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Jeśli ktoś dalej sądzi że celtic-punk to nurt martwy i zjadający własny ogon - niech szybko odszczeka te słowa. Wydaje Flatfoot 56 dzięki płycie "Jungle Of The Midwest Sea" już na stałe znajdzie sobie miejsce obok wielkich tego gatunku. Dlaczego ? Powodów jest co najmniej kilka.
Po pierwsze, w celtic-punku ważna jest szczera, pozytywna energia. Z tego krążka emanuje ona niemalże z każdej nuty - chłopaki grzeją do przodu równo nie oglądając się na nikogo i na nic. W dodatku robią to z rozbrajającą szczerością, jakby urodzili się po to żeby grać właśnie w ten sposób.
Po drugie, sztuką jest zrobić płytę utrzymaną w jednym klimacie, a jednak różnorodną i pomysłową. 'Płaskostopym' się to udało - dzieje się naprawdę wiele. Już otwierające płytę niby-intro "The Galley Sleeve" ma w sobie niepokojący klimat a zarazem zaciekawia słuchacza. Następujące zaraz po nim "Carry 'em Out" to niespodziewany cios między oczy - szybki, motoryczny i cholernie melodyjny punkowo-celtycki numer, gdzie echa Dropkick Murphys czy Real McKenzies pobrzmiewają nader gęsto. Zaskoczeń na tym krążku jest z resztą znacznie więcej. Wydaje się że Flatfoot 56 dość świadomie bawi się ze słuchaczem, np. serwując pod rząd 3-4 szybkie punkowe hymny, aby później trochę zwolnić i postawić na chwytliwe melodie, jak chociażby w "Chinatown Jailbreak" (stricte jednym z najlepszych numerów z płyty).
Po trzecie "Jungle Of The Midwest Sea" mimo iż jest płytą ostrą, jest to też zbiór wielu świetnych melodii które na długo zapadają w pamięć. Potencjalnych celtic-punkowych przebojów jest tu naprawdę wiele - wspomniany już "Chinatown Jailbreak", krótkie acz treściwe "Warriors" czy mój ulubiony "Loaded Gun" to rzeczy naprawdę wysokich lotów.
Po czwarte i ostatnie, słychać że Flatfoot 56 to solidna i zgrana załoga która ma pojęcie o muzyce którą gra. Wiele na tej płycie smaczków, zespół nie łoi tylko trzy-akordowego punka, ale urozmaica swoją grę o brzmienia banjo, mandoliny czy dud szkockich. Czyni to ich muzykę ciekawą i naprawdę bogatą.
Co tu dużo gadać - fani celtic-punkowych brzmień będą zachwyceni a ortodoksi, po odpowiednim przeszkoleniu i wyzbyciu się wszelkich uprzedzeń, również powinni pokochać Flatfootów.

Aha, jeszcze jedno. Nie zgodzę się z tymi którzy twierdzą że wszystkie kapele tego pokroju zrzynają z dorobku Dropkick Murphys. Może narażę się tutaj większości, ale "Jungle Of The Midwest Sea" lekkim ruchem zmiata "The Meanest Of Times", mimo iż "Meanest..." to świetna płyta.

Marcin Puszka